Kwarantanna – co robić z psem?

Kwarantanna – co robić z psem?

Co tu robić, gdy musimy zostać w domu a za oknem wszystko budzi się do życia – słońca coraz więcej, dni coraz dłuższe? Aż chciałoby się wyjść na dłuższy spacer, pójść do parku. Niestety nie można. I dla naszego wspólnego bezpieczeństwa i zdrowia powinniśmy się do tych zasad zastosować. Zrozumiem jednak każdego, kto powie, że może to być nudne.

Nuda w domu?

Mój pies w tych trudnych czasach zrobił się bardzo spokojny. Tutaj ciężko ocenić, czy to dlatego, że dorasta i jednak nie wypada mu już zachowywać się jak szczeniak czy może dlatego, że po prostu wszyscy są w domu, nie brakuje mu towarzystwa, wychodzi na podwórko, kiedy ma na to ochotę i w ciągu dnia ma czas na zaspokojenie wszystkich swoich potrzeb. Na szczęście spacery z psem są dozwolone.

Jednak to, że Orso ostatnio emanuje spokojem wcale nie powoduje, że nie wynajduję mu różnych zajęć – przyznaję, że przede wszystkim węchowych. Zabawki węchowe poszły w ruch i wykorzystujemy je właściwie każdego dnia. Dla Orso powoli przestają być wyzwaniem, więc staram się wymyślać inne zadania.

Co zatem można robić?

Zabawki węchowe. Zajmują psa na trochę czasu. Mają różne poziomy trudności, więc możemy zacząć ćwiczyć nawet ze szczeniakiem, który nie miał do tej pory do czynienia z takimi zabawkami. Wymagają od psa pracy umysłowej, a to męczy bardziej niż bieganie za piłką czy patykiem. Rozwiązania, jakie wymyśla pies, żeby tylko wydobyć smakołyki są czasami bardzo zaskakujące i niekonwencjonalne. Świetnie sprawdzają się tu maty węchowe.

Rozwalanie. Oczywiście nie wszystkiego, co się da i co znajduje się w otoczeniu psa. Psy uwielbiają gryźć, żuć. Dlatego powinny dostawać od nas takie zabawki, które bezpiecznie mogą pogryźć. I wcale nie trzeba kupować mnóstwa nowych sprzętów. Jestem pewna, że możecie zrobić je sami w domu – dosłownie w 3 minuty. Co potrzeba? Rolki po papierze toaletowym lub ręcznikach papierowych, tekturowe pudełka po herbacie czy chusteczkach higienicznych, tekturowe pudełka po jajkach. I co z tym zrobić? Zanim wyrzucicie powkładajcie trochę smakołyków do pudełek i mniejsze pudełka zamknijcie w większych – trochę jak matrioszki. Dajcie psu taki prezent. Niech się trochę pomęczy a w nagrodę dostanie smakołyk z pudełka. Zabawki niestety jednorazowe, ale dzięki temu za każdym razem możecie zrobić inną.

Wykrywanie zapachów. Dużo psów profesjonalnie i wręcz zawodowo zajmuje się wykrywaniem zapachów – na lotniskach, w policji. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy mogli poćwiczyć podstawy w domu. Wystarczą na początek dwa plastikowe kubeczki i próbka zapachu – zacznijcie od kiełbasy, ale na wyższym poziomie możecie używać cynamonu, papierosów, czy innych wyraźnie pachnących przedmiotów. Wystarczy pod jednym kubkiem ułożyć źródło zapachu, postawić kubki niedaleko siebie i czekać, który kubek wskaże nam pies. Gdy tylko pokaże prawidłowo – chwalimy psa i pozwalamy zjeść smakołyk z kubka. Ważne jest, żeby często myć kubki przy takich ćwiczeniach, bo zapachy mogą zostać i pies będzie się mylił.

Tropienie. Na szczęście spacery z psem nie są zabronione. Zatem podczas spaceru można spokojnie ćwiczyć z psem tropienie. Zabierzmy dzieci – one w domu też się nudzą. Niech chowają się za drzewem w parku, w lesie czy za krzakiem na łące. Pies będzie z siebie bardzo dumny, jak uda mu się odnaleźć dziecko a i dzieciaki mają zazwyczaj mnóstwo frajdy. Za każdym razem Wasze ślady mogą być coraz trudniejsze – krótsze, dłuższe, proste, zakręcone.

Ćwiczenie komend. Nie wszystkie komendy można ćwiczyć w domu, ale wiele z nich jak najbardziej. Na miejsce, zostań, odejdź, wymiana, reagowanie na imię, siad, połóż się. Pamiętajmy tylko, żeby nie ćwiczyć zbyt długo i intensywnie. Lepiej częściej i krótko. No i oczywiście nie wszystko na raz. Zadbajmy o to, by pies był spokojny, opanowany. Wtedy chętniej skupi się na ćwiczeniach.

A zatem do dzieła!

Zachęcam Was serdecznie do ćwiczenia z Waszymi psami. Dom to doskonałe miejsce do przerobienia podstaw. To w końcu miejsce, gdzie pies czuje się bezpiecznie, nie rozpraszają go inne psy, dzikie zwierzęta czy obcy ludzie. A przy okazji (co pewnie najważniejsze) będziecie tylko umacniać Waszą wspólną, fajną relację i może dowiecie się wiele o sobie nawzajem.

Powodzenia.

No Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *