
Jeśli w Waszym domu zagościł właśnie kilkunastotygodniowy piesek, to na pewno zastanawiacie się czego go nauczyć, kiedy zacząć go czegoś uczyć, co robić, by wychować go na fajnego, zrównoważonego psa. Tu z pomocą przychodzą trenerzy i behawioryści, którzy oferują zajęcia psiego przedszkola.
Co to w ogóle jest to psie przedszkole?
Są to zajęcia przeznaczone dla najmłodszych piesków – w wieku od 3 do miesięcy. Takie zajęcia przybierają różną formę – każdy trener prowadzący takie przedszkole ma swoje metody pracy, schemat i program zajęć. Na co jednak warto zwrócić uwagę wybierając z wielu ofert zajęcia dla naszego szczeniaka?
Socjalizacja przede wszystkim
Dla tak młodych piesków najważniejsza jest socjalizacja, czyli nauka zachowań społecznych. Dzięki
socjalizacji psy uczą się, jak być psem, jak się komunikować z innymi psami czy ludźmi, jakie
zachowania są akceptowalne, a jakie nie. Jeśli nasz pies nie nauczy się tego w wieku szczenięcym, to
będzie bardzo trudno takie braki nadrobić lub zmienić zachowania, które wejdą już psu w krew.
Warto zatem szukać szkoły, która ma w swoim programie zajęcia socjalizacyjne. W Tylko Pies, w
ramach psiego przedszkola, poznajemy psy ze sobą. Pozwalamy im na swobodną zabawę czy wspólne
węszenie. Często dołączamy do grupy szczeniąt dorosłe psy, które pokazują waściwe zachowania.
Szczenięta bardzo szybko uczą się przez naśladowanie. W takich kontrolowanych warunkach
wyłapujemy sytuacje trudne, nie zmuszamy psów do interakcji, dobieramy je do siebie tak, by chciały
ze sobą przebywać i by spotkania były dla nich przyjemnością.
Komendy
Pierwszą rzeczą, o jaką pytają opiekunowie psów, gdy dzwonią do mnie w sprawie psiego przedszkola
jest: jakich komend nauczy się mój pies? Wspólne ćwiczenia z psem budują relację człowiek – pies,
uczą wzajemnego zrozumienia, komunikacji, wzmacniają pewność siebie psa. Właściwie nie jest
ważne, jakich poleceń uczymy – ważne, żeby człowiek robił coś wspólnie ze swoim psem. To, co
moim zdaniem jest potrzebne, to: przywołanie, umiejętność chodzenia na smyczy, zatrzymanie,
wymiana, odchodzenie, spokojne witanie się z ludźmi. Wielu opiekunów, już zanim przyjdzie z psem
na zajęcia psiego przedszkola, uczy szczenięta siad czy leżeć. Dla mnie te hasła nie są kluczowe. Po
pierwsze dlatego, że (uwaga, odkrycie roku��) Wasze psy to umieją i bez uczenia, po drugie
szczenięta często nie potrafią wykonać takich poleceń, gdy są mocno podekscytowane czy gdy dużo
się dzieje dookoła. Po trzecie psy w tak młodym wieku nie mają jeszcze ukształtowanego w pełni
układu mięśniowego, kostnego. To powoduje, że ćwiczenie siad czy leżeć z psem, który rośnie może
mu po prostu sprawiać ból czy dyskomfort a w skrajnych przypadkach doprowadzić do uszkodzenia
stawów. W Tylko Pies te ćwiczenia robimy dopiero na sam koniec przedszkola i w ograniczonej ilości.
Podobnie, jak polecenie zostań. To jest bardzo przydatne na co dzień, ale nigdy nie zaczynamy od
tego zajęć w psim przedszkolu. Jest to polecenie po prostu zbyt trudne, by młody psiak mógł je
wykonać prawidłowo – wymaga ono dość długiego skupienia na opiekunie w dodatku dookoła wiele
się dzieje. Zaczekajmy więc z ćwiczeniem tych trudnych rzeczy – mamy czas. Jeśli zaczniemy zbyt
wcześnie, to i pies i człowiek będą się denerwować i frustrować, że im nie wychodzi.
Czy coś poza komendami?
Fajnie jest, gdy poza socjalizacją i ćwiczeniem poleceń szkoła oferuje jeszcze inne zajęcia. W Tylko
Pies, w ramach psiego przedszkola, prowadzimy zajęcia węchowe.
Najważniejsze w tych zajęciach jest to, że opiekunowie uczą się współpracy z psem, uczą się ufać psu i jego zmysłom.
Pies z kolei uczy się samodzielnego podejmowania decyzji, buduje swoją pewność siebie. Przy okazji są to zajęcia
bardzo męczące dla psów, bo wymagają pracy umysłowej. Dzięki takim zajęciom psy się wyciszają,
męczą. Najczęściej słyszę, że po takich zadaniach węchowych psy dużo śpią, ale są z siebie dumne.
A i opiekunowie mają dużo radości widząc, jak ich pies świetnie sobie radzi. Często wręcz są mocno
zaskoczeni tym, jak wiele ich pies potrafi. Zajęcia węchowe pomagają również w resocjalizacji
starszych psów, terapii psów lękowych czy agresywnych.
Miejsce zajęć i metody pracy
Miejsce, w jakim prowadzone są zajęcia psiego przedszkola nie jest bez znaczenia. Przede wszystkim
chodzi o bezpieczeństwo. Dlatego wybierajcie szkołę, w której zajęcia są prowadzone z dala od
ruchliwych ulic czy parkingów. Ja wybierałam na swoje zajęcia takie miejsca, w których pies może się
od ludzi trochę oddalić, gdzie nie ma dodatkowych bodźców, które mogą rozpraszać psy (poza dzikimi
zwierzętami, które czasem zaglądają by też się czegoś nauczyć), nie ma obcych ludzi przechodzących
co chwila i wyciągających ręce do ćwiczących szczeniaczków.
Co do metod pracy, to dla mnie jest oczywiste, że w pracy z psami nie używamy żadnych awersyjnych
metod szkolenia. A to oznacza, że wszystkie kolczatki, dławiki, obroże zaciskowe, obroże elektryczne i
inne tego typu narzędzia idą w kąt. Ja korzystam z mnóstwa dobrych słów, pozytywnej energii,
kilogramów smakołyków, ciekawych zabawek.
Przedszkole psie, ale też dla ludzi
To, co moim zdaniem jest najważniejsze na takich zajęciach, to wcale nie to, czego nauczy się Wasz
pies, ale to czego nauczycie się Wy sami. Po kilku takich zajęciach będziecie wiedzieć, jak odczytywać
sygnały, jakie daje Wam pies i będziecie wiedzieć, jak ćwiczyć z psem w domu. Często opiekunowie są
zaskoczeni, bo widzą to samo, co ja, ale interpretują zachowania zupełnie inaczej. I to cieszy mnie
najbardziej – że podczas tych kilkunastu godzin zajęć zachodzi zmiana w ludziach. Zaczynają inaczej
postrzegać swojego psa a pewne jego zachowania przestają być oczywiste. Pamiętajcie tylko, że
ćwiczenie jedynie na zajęciach nie jest wystarczające i z psami musicie pracować też w domu i na
codziennych spacerach.
Życzę Waszym psom, żeby miały możliwość uczestniczenia w fajnych psich przedszkolach, żeby
poznawały siebie, swoich opiekunów i inne fajne psy.